Muzyka

sobota, 26 października 2013

Kolejne nadprogramowe opowiadanie

Chwilę temu obejrzałam "Intruza" i postanowiłam napisać te opowiadanie.Zapraszam.


                                                                     Żałowała.

               Młoda brunetka o zielonych oczach przemierzała ulice Londynu.Szła samotnie,padał deszcz.Od kiedy uciekła z domu,nie umiała znaleźć nikogo kto by ją przenocował.
               Miała dopiero 16 lat,ale uciekała już od roku.Nie zostawiła rodzicom listu,nie rozumiała tego zwyczaju pisania rodzicom by jej nie szukali i tak to przecież zrobią.Znalazła daszek i schowała się pod nim.Usiadła na ziemi,a raczej na schodach pod klatka do jakiegoś bloku.Gdy już zasypiała odezwał się głos mężczyzny.
-Nie chciało się zostać w domu co?-zapytał mężczyzna,może miał 30,może 40 lat,był wysoki,czuć było od niego vódką i spokojnie mógłby ją przygwoździć do ściany.Powoli podniosła się.Patrzył na nią głupio się uśmiechając.Przeskoczyła przez poręcz i zaczęła biec przed siebie.Słyszała jego kroki.Nie musiała się oglądać by wiedzieć,że zaraz ją złapie.Wbiegła w uliczkę nie wiedząc,że to ślepy zaułek.Dobiegła do ściany i łzy spłynęły jej po policzkach.
-No pobawiliśmy się w kotka i myszkę,a teraz jeśli pozwolisz zabawimy się w coś innego.-przygwoździł ją do ściany.Zamknęła oczy,nie chciała widzieć jak ją obmacuje.Jednak czuła to.Poczuła jak przysunął do jej szyi swoje wargi.Gryzł ją,lizał i obmacywał.Zdarł z niej bluzkę.
-Błagam...błagam zostaw mnie...-wyszeptała,ale widziała,że usłyszał.
-Jeszcze trochę kochanie.Jeszcze trochę.-powiedział i zdarł z niej stanik.Nie otworzyła oczu,nawet w tedy kiedy zaczął ją pieprzyć.Po jakiejś godzinie zostawił ją.Siedziała naga.Płakała.Otworzyła oczy i chwyciła szkło.Przysunęła do nadgarstka i przecięła go.Poleciała pierwsza kropla krwi.Z każdą sekundą rozcięć przybywało.Odrzuciła szkło w bok i zaczęła wspominać wszystkie chwile z rodziną.Tak bardzo żałowała,że ich zostawiła.Żałowała.
                Traciła przytomność,a ostatnią jej myślą było wspomnienie tego jak razem z rodzicami i bratem byli na spacerze.Jej brat trzymał balonik,jej rodzice trzymali się za ręce,a ona śmiała się z mamą.Kilka godzin później znalazł ją ten sam mężczyzna co ją zgwałcił.Ironia losu czyż nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz