Może to dziwne,ale dopiero w tedy kiedy skoczyłam i leciałam poczułam się naprawdę wolna,a potem nastał ból i wieczny spokój.
To zapewne najkrótszy rozdział z tej serii.Jak już pewnie wiecie to koniec.Postanowiłam rozpocząć dzisiaj coś na wielka skalę.Po raz kolejny zmienię muzykę,żeby pasowała jak najbardziej do tego co się dziś wieczorem zacznie,a jak na razie cześć.